Opieka zdrowotna w Polsce jest przedmiotem wielu dyskusji głównie z powodu dziury budżetowej i wynikających z niej konsekwencji. Jest to problem, który rósł w niesamowitym tempie od wielu lat, a sytuacja, z którą teraz mamy do czynienia, jest wynikiem wieloletnich zaniedbań. Politycy wprawdzie od co najmniej piętnastu lat postulują za prywatyzacją całej służby zdrowia, jednak nie wiąże się to z aprobatą ze strony potencjalnych wyborców.
Największe kontrowersje dotyczą systemu ubezpieczeń, bo pracodawca lekarzy w szpitalach właściwie nie odgrywa jakiejkolwiek różnicy ludziom, którzy korzystają z jego usług. Przy obecnym systemie liberalnym sprawa wygląda tak, że tylko do określonych kosztów leczenia pieniądze są wypłacane z kont ubezpieczycieli. Wszelkie nadwyżki pokryć muszą pacjenci z własnych kieszeni, co niekiedy wiąże się z zaciąganiem pożyczek bankowych i popadaniu w spore tarapaty. Kwoty bardziej skomplikowanych zabiegów i operacji może dochodzić nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Bez wsparcia z Narodowego Funduszu Zdrowie jest to tak wielkie utrudnienie, że niekiedy kompletnie dezorganizuje kolejne etapy leczenia wymagających tego osób.
Kwestie ubezpieczeń, Narodowego Funduszu Zdrowia i szeroko pojętej opieki zdrowotnej
Odkąd Polacy zaczęli aprobować zasady wolnorynkowe, politycy postulują za sprzedażą majątku (zwłaszcza w postaci szpitali, klinik, przychodni wraz z całym sprzętem znajdującym się tam). Gdyby przeanalizować wyniki kilku ostatnich wyborów parlamentarnych, nietrudno zauważyć, że to właśnie partie prawicowe wiodą teraz prym. Nie tylko mają większość w Senacie i Sejmie opowiadającymi się za uchwalaniem nowych aktów prawnych, ale także w ich skład wchodzi taka liczba aktywnych działaczy, że mogliby przeforsować niemal każdy projekt, o ile jest zgodny z konstytucją i – zgodnie ze swoimi kompetencjami – nie odrzuci go prezydent. Jednak cała zagwozdka polega na tym, że zmiany te muszą zostać przeprowadzone stopniowo i konsekwencje, a czteroletnia kadencja może to utrudnić rządowi z każdego ugrupowania politycznego.
Obraz poprzez Flickr.com przez 401(K) 2013 Pewne prawa zastrzeżone




